Droga przez skróty – najszybsze źródło przygód

Droga przez skróty – najszybsze źródło przygód

Wczoraj miałem po raz pierwszy niebezpieczną przygodę. Nie chciało mi się szukać autobusu powrotnego do hostelu ani płacić za taxi. Wiedziałem w jakim kierunku mam iść, aby dojść do hostelu.

Droga była mocno z górki i okrężna, ale znalazłem skrót 😉 Znalazłem ścieżkę i schody w dół. Trasa biegła pomiędzy pagórkami i co jakiś czas napotykałem na bezdomne psy. Napotykałem się tak długo, aż natrafiłem na agresywną sforę kilkunastu czworonogów.

Otoczyły mnie :O

Jeden z nich stanął pół metra ode mnie i złapał moją kurtkę, którą miałem obwieszoną wokół paska. Szybko wyjąłem nóż, krzyknąłem i puścił. Ale reszta nie odpuszczała.

Powoli wycofywałem się przodem do nich, aby mieć sforę pod kontrolą. Psy warczały, widać było że mają chętkę na polskie mięsiwo. Zachowywałem spokój, krzyczałem do nich, starałem się wydawać większym i miałem nóż w ręku, gotowy do odparcia ewentualnego ataku.

Przez jeszcze kilkanaście metrów psy podążały za mną.  Na szczęście odprowadziły mnie tylko do drogi i odeszły.

Zastanawiam się tylko, czy gdybym zaatakował w samoobronie pierwszy jednego z nich, to by reszta rzuciła się na mnie.

Dodaj komentarz